Get your dropdown menu: profilki

wtorek, 1 lipca 2014

Od Brain-CD Arianne

Impreza, impreza, impreza - to słowo odbijało się echem w mojej głowie. Nigdy w życiu nie byłam na żadnej imprzezie. Nigdy! Na dodatek mam przygotować dekoracje. Pięknie Brain, to będzie artystyczna katasrofa... Większość osón już zdążyła się rozejść. Zostałam tylko ja i moje koleżanki 'po fachu'. Przyglądały się mi, usmiechając się podejrzliwie. 
- To jak... Macie już jakiś pomysł? - zapytałam, mnąc w dłoni czarną rękawiczkę. Blondynka, która (chyba) miała na imię Marenee, pokręciła głową. Westchnęłam cicho. Czyżby trafiła nam się najgorsza robota...?
- Chciałyśmy nawiązać, no wiesz... Do lata. W końcu to impreza na zakończenie roku. - Słusznie zauważyła Alatáriël. - Myślałam nad konkretnymi kolorami: fuksja,turkus i żółty. Co o tym myślicie? 
- Dobry pomysł. Mi się podoba - odparłam, patrząc na dziewczyny. - Może... Może skupmy się na świeżych kwiatach, co? Lubię kwiaty - powiedziała głupio, a dziewczyny cicho się zaśmiały.

(Marenne, Alatáriël?)

Od Arianne-CD Wade'a

Westchnęłam.
-Nie wiem. Nie miałam czasu nad tym pomyśleć. Hmm...electro? House? Trochę luźnych brzmień. Wymyślisz coś ze swoim...kolegą-odpowiedziałam
-A co zajmowało twój czas?-zapytał podśmiewając się pod nosem
-Tak się składa,że jestem główną organizatorką. Formalności,składki,miejsce no i niespodzianka-wyliczyłam
-Hej,spokojnie. Jaką niespodziankę?-zapytał uśmiechając się
-Nic nikomu nie powiem. W końcu to niespodzianka. Ty jesteś Wade,tak?-zapytałam niepewnie
-Jeszcze nie wiesz? Tak,jestem Wade. A ty jesteś Arianne. Ty Arianne,ja Wade-parsknął
-Takie to prymitywne. Mniejsza o to. Pomógłbyś mi znaleść miejsce na całą tą akcję?-zapytałam odgarniając niesforny kosmyk włosów który opadał mi na twarz

Wade?

Od Wade'a-CD Arianne

Wydąłem policzki, zaciskając oczy. Nie wytrzymałem. Wybuchłem wręcz szaleńczym chichotem, który zauważył tylko Max, bo inni był pogrążeni w rozmowach. Pochyliłem się i zacząłem uderzać dłońmi w kolana. Wcisnąłem sobie pięść do buzi, starając się uspokoić. Brunet zmarszczył brwi niezadowolony. Po tym 'in-cy-den-cie' z Harley, czyli jego psem, jakoś mnie nie polubił.
-Jakiś problem Wilson?- mruknął. Jego niby obojętny ton, surowe spojrzenie i zmarszczona twarz szczerze mnie bawiły. Przewróciłem się i leżałem tak, tarzając się ze śmiechu. Zniechęcony Major podał mi rękę, pomagając tym samym wstać. Złapałem ją i podciągnąłem się. Kiedy już stałem, błyskawicznie znalazłem się za plecami Max'a. Byłem od niego wyższy. Ścisnąłem mu leciutko obojczyk, a gdy zdenerwowany chciał mnie kopnąć odskoczyłem. Zaśmiałem się, tym razem cicho.
-Dzięki panie wampirku! Miło było, widzimy się dziś wieczorem! Strzała!- krzyknąłem na odchodne. Uśmiechnął się lekko pod nosem, szepcząc coś niezbyt życzliwie na mój temat.W sumie, nie aż taki drętwiak jak mi się wydawało. Chociaż ustalać z nim kwestie muzyki, będzie, co najmniej, ciężko. Biegłem w podskokach po szkole. Postanowiłem odetchnąć świeższym powietrzem i wyszedłem na dwór. Tam zobaczyłem Arianne. Podszedłem po niej od tyłu i położyłem rękę na ramieniu.
-Siemka, powiesz mi może kochanieńka, w jakim typie chcesz tą muze?- mruknąłem. Wydawała się zniesmaczniona moją bezwstdnością i zdjęła moją dłoń.

<Arianne? bez obrazy dla imprezki>

Od Arianne-CD Marenee

-Hmm...coś w miarę letniego. Dacie radę?-zapytałam schodząc z uroczystego tonu
-Pewnie-odpowiedziała Marenee. Wszyscy się rozeszli. Ja poszłam na tereny szkoły i szukałam dobrego miejsca. Wzięłam mapę i rozglądałam się. Wtedy poczułam czyjś dotyk na ramieniu

Ktoś?

Od Marenee-CD Arianne

Wzruszyłam ramionami.
- A co na to dyrekcja? - zapytałam, sama nie wiedząc, co myśleć o tej imprezie. Wydawała się chyba dobrym pomysłem...
- Zgodzili się - odparła uradowana Arianne. - To co, Marenee, mogę liczyć na Twoje dekoracje?
Skinęłam głową.
- Zwykłe, balowe, czy może jakiś temat przewodni...?

(Arianne?)