Get your dropdown menu: profilki

wtorek, 1 lipca 2014

Od Wade'a-CD Arianne

Wydąłem policzki, zaciskając oczy. Nie wytrzymałem. Wybuchłem wręcz szaleńczym chichotem, który zauważył tylko Max, bo inni był pogrążeni w rozmowach. Pochyliłem się i zacząłem uderzać dłońmi w kolana. Wcisnąłem sobie pięść do buzi, starając się uspokoić. Brunet zmarszczył brwi niezadowolony. Po tym 'in-cy-den-cie' z Harley, czyli jego psem, jakoś mnie nie polubił.
-Jakiś problem Wilson?- mruknął. Jego niby obojętny ton, surowe spojrzenie i zmarszczona twarz szczerze mnie bawiły. Przewróciłem się i leżałem tak, tarzając się ze śmiechu. Zniechęcony Major podał mi rękę, pomagając tym samym wstać. Złapałem ją i podciągnąłem się. Kiedy już stałem, błyskawicznie znalazłem się za plecami Max'a. Byłem od niego wyższy. Ścisnąłem mu leciutko obojczyk, a gdy zdenerwowany chciał mnie kopnąć odskoczyłem. Zaśmiałem się, tym razem cicho.
-Dzięki panie wampirku! Miło było, widzimy się dziś wieczorem! Strzała!- krzyknąłem na odchodne. Uśmiechnął się lekko pod nosem, szepcząc coś niezbyt życzliwie na mój temat.W sumie, nie aż taki drętwiak jak mi się wydawało. Chociaż ustalać z nim kwestie muzyki, będzie, co najmniej, ciężko. Biegłem w podskokach po szkole. Postanowiłem odetchnąć świeższym powietrzem i wyszedłem na dwór. Tam zobaczyłem Arianne. Podszedłem po niej od tyłu i położyłem rękę na ramieniu.
-Siemka, powiesz mi może kochanieńka, w jakim typie chcesz tą muze?- mruknąłem. Wydawała się zniesmaczniona moją bezwstdnością i zdjęła moją dłoń.

<Arianne? bez obrazy dla imprezki>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz