Get your dropdown menu: profilki

wtorek, 10 czerwca 2014

Od Andrew'a c.d Chloe

Wywróciłem oczami i poszedłem z Chloe do akademii.
Przez całe 5 km zastanawiałem się, czemu tą szkołę taksówkarz nazwał przeklętą...
Z zamyślenia wyrwał mnie głos dziewczyny.
-... no i tam właśnie jest ta fontanna gdzie przesiaduje na przerwach większość osób.
-ee jaka fontanna?-spytałem.
-nie słuchałeś mnie-bardziej to stwierdziła niż zapytała.
-przepraszam, zamyśliłem się.-odparłem
-jak zwykle-wywróciła oczami.
Stanęliśmy przed gmachem.
-oto akademia-powiedziała Chloe.
Spojrzałem przed siebie.
Bardzo wielki pałac i elegancki.
-na początku przy wejściu jest recepcja. tam dostaniesz informacje o szkole, plan i klucz od pokoju z jego numerem.-powiedziała.
-dzięki.
Weszliśmy do środka.
Wielki hall.
Z marmurową posadzką, kolumnami... o kurcze.
-dobry wieczór, czy mogę prosić o klucz i informacje?-zapytałem panią na recepcji.
Ona tylko poprosiła o nazwisko i podała mi srebrny ozdobny klucz i plik kartek.
-Dziękuję-odpowiedziałem kulturalnie i podszedłem do schodów.
-nie zwracaj uwagi. nie jest to za mila osoba-powiedziała Chloe, która czekała na mnie.
-mam pokój numer 69... gdzie to?-zapytałem a ona zaczęła sie śmiać.-co jest?-zapytałem
-nic nic. tylko numer pokoju. haha-zasmiałą się.
-serio...-wywrociłem oczami.
-no dobra chodź do windy, nie chce mi sie zasuwać na 4 piętro schodami.
Poszliśmy do windy i Chloe wcisnęła czwórkę i poszybowaliśmy w górę.
Okazało się, że pokój mam blisko windy i schodów, a okno wychodzi na ogród.
-fajny masz widok-powiedziała dziewczyna wyglądając przez okno.
-no jasne.-odparłem.-a ty gdzie mieszkasz?-zapytałem.

[Chloe?]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz