Spojrzałam na niego niepewnie, kręcąc głową.
- Nie było tak, jak mówisz. Ty... Nie wiedzm wszystkiego... - Zaczęłam.
- Ja nie wiem nic, niczego nie pamiętam!
Westchnęłam cięźko.
- Moźe to i dobrze - stwierdziłam cicho. - Ale nie oceniaj mnie, nas, póki niczego nie wiesz...
(Nathaniel?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz