Spojrzałam na chłopaka niepewnie, nie wiedząc, jak w ogóle powinnam się zachować. Bardzo ciążyło mi to, że nie pamięta niczego, a zwłaszcza mnie...
- Tak, 'M' jak 'Marenee' i 'N' jak 'Nathaniel' - wyjaśniłam, choć to juź pewnie wiedział. Sięgnęłam na samo dno plecaka w poszukiwaniu swojego portfela i wyjęłam z niego zwiniętą, taką samą bransoletkę o jakiej wspominał i po chwili wahania wyciągnęłam teź zdjęcie, przedstawiające mnie, jako małą blondynkę i młodszego, duźo młodszego niż teraz Nathaniela. Podałam mu je i spoglądałam na jego reakcję, jednocześnie zastanawiając się, jak mam mu wszystko wyjaśnić, całą jego przeszłość... I moją w niej obecność...
(Nathaniel?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz