- Jesteś śmieszna - stwierdziłem patrząc się na nią
- Co?
- Nawet cię polubiłem - przyznałem otrzepując ubranie
- Ja ciebie wręcz przeciwnie - powiedziała jedząc żelki
Spojrzała się na mnie i przez chwilę się nad czymś zastanawiała
- Chcesz żelka? - zapytała wystawiając rękę z paczką żelek w moją stronę
- A szybko biegasz? - zapytałem
- A co to ma do rzeczy? - zapytała nie rozumiejąc
- Trudno, zaraz sam sprawdzę- powiedziałem zabierając jej całą paczkę żelek
- To moje - krzyknęła - To moja ostatnia paczka którą mam przy sobie!
- Trudno, teraz są moje - powiedziałem biegnąc jak najszybciej przed siebie
Chlo? (Brak pomysłu XD. PS. Max też lubi żelki, strzeż się
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz