- Tak! - krzyknąłem i porwałem ją w ramiona.
- Człowieku! Uspokój się i odstaw mnie na ziemię.
- Ale Ty nie rozumiesz, pamiętasz mnie, więc jesteś kluczem do wszystkiego, do mojej przeszłości! To twój inicjał był na bransoletce? No wiesz miałem ją przy sobie w więzieniu. Była na niej M. N. i podpis "Na zawsze, na wieczność."
(Marenne?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz