Zatrzymałam się gwałtownie, a chłopak na mnie wpadł. Rozejrzałam się i zobaczyłam młodą dziewczyną podsłuchującą nas. W pewnej chwili zaczęła uciekać.
- Stój, suko! - wyrwałam za nią. Po chwili przycisnęłam ją do muru. - Co słyszałaś?
- Nic... - wykrztusiła.
- I tego się trzymajmy, a w razie czego wyrwę Ci język...
- Co się nad młodszymi znęcasz? - zaśmiał się Max.
- Zobaczysz jej teczkę, zimna, krwiożercza suka i zabójczyni... To co idziemy do mojego pokoju podpisujemy umowę i idziemy tam, tak?
(Max?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz