Get your dropdown menu: profilki

niedziela, 8 czerwca 2014

Od Chlo Cd. Max'a

-Ja nie mogę! Wracaj tu, debilu!- wrzasnęłam.- Te żelki, to edycja limitowana! Oddawaj!
Chłopak dalej biegł.
-Szkoda że nie wie, z kim zaczął.- uśmiechnęłam się do siebie.
Zaczęłam biec, przebierając moimi małymi nóżkami. Były krótkie, ale lekkie, więc potrafiłam biegać bardzo szybko. A po za tym, ja jestem czarownicą, nie?
-Dawaj żelki! To moje dzieci!
Zaczęłam doganiać wampira. Na tych baleronach, daleko nie ucieknie... Ale muszę przyznać, biegał szybko. Wampiry i ich moce! W końcu biegliśmy ramię w ramię. Zatrzymałam go mocami i wyrwałam paczkę.
-Chodźcie dzieci... Już mi was nie odbierze!-zaśmiałam się szaleńczo.-A ty- przez ciebie, napis ,,limited" się podarł. Nie daruję ci! Jest tylko jeden władca żelków! Czyli JA!!!! Buhahahahha!
-W takim razie jestem władczynią żelków.- chłopak uśmiechnął się zawadiacko.
-Maxino, upierz proszę moje slipy, a potem umyj plecy...- powiedziałam grubym głosem. -No już! Na co czekasz? Nigdy nie widziałaś ran po bitwie z czekoladą?
Maxino?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz