-Za co? ZA CO??!!!- krzyknęłam. Byłam naprawdę wkurzona! Muszę zjeść żelka!
-Poczekaj sobie chwilę.- powiedziałam i machnęłam palcem. Chłopak zawisnął w powietrzu.
-Hej! Co ty robisz!- zaczął miotać się na wszystkie strony.
-Wampiry...-westchnęłam i założyłam na nos okulary ( przeciwsłoneczne).
Wzięłam do buzi żelka.
-Złaź.- pod wpływem głosu wampir z donośnym łoskotem zleciał na ziemię.
-Chlo. Fajna jestem nie?
-Bardzo.- chłopak rozcierał sobie bok.
-A ty to... kto?
-Max.
-Aha. Na przyszłość bardziej się pilnuj, bo kiedyś wejdziesz w magiczne g*wno.
Max?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz