- Nie, nic się nie stało. I masz rację, że nie pamiętam. Tak konkretnie to po wyjściu z więzienia pamiętałem tylko jak się nazywam i gdzie mieszkam. Tyle lat życia jakby zniknęło...
- Okropne...
- Nie, nie okropne. Jak już o obrzydliwie bardzo irytujące, kiedy widzę kogoś i mam wrażenie, że już go widziałem i bardzo znałem, ale niczego nie mogę sobie o tej osobie przypomnieć. Takie wrażenie też miałem patrząc na Ciebie... Między innymi - westchnąłem.
(Arianne?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz