- Przyjaciółką - powiedziałam niechętnie. - Znamy się niemal od urodzenia...
- A Ty? Szukałaś mnie? - zapytał nagle.
- Ja... Chyba tak, ale nie przyznałam się do tego przed samą sobą. Nie chciałam Cię znaleźć, by zaklęcie nadal działało - mruknęłam.
(Nat?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz