Uśmiechnęłam się złośliwie do chłopaka.
- W innych okolicznościach powiedziałabym, źe mógłbyś to imię słyszeć, bo nazywa się tak wiele osób, ale...
- Ale to imię jest bardzo rzadkie - dokończył za mnie.
Wzruszyłam ramionami.
- Tak czy inaczej, nie mam pojęcia, o co Ci chodzi... - westchnęłam. - Więc jak, oprowadzisz mnie, czy może mam poprosić kogoś innego...?
(Nathaniel?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz