Dzień raczej nie zapowiadał się pogodnie. Od samego rana lało jak z cebra. Wyszłam ze starego mieszkania i założyłam kaptur na głowę,by dojść na dworzec kolejowy. Ciągnąc wielką walizkę doszłam pod dach dworca. Weszłam do środka i usiadłam na ławce. Spojrzałam na zegar. Miałam jeszcze 10 minut do pociągu więc poszłam kupić sobie kawę. Gdy ją kupiłam i rozkoszowałam się ciepłem głos w głośniku ogłosił wszem i wobec że pociąg,którym miałam jechać do swojej nowej akademii. Założyłam kaptur z powrotem i pobiegłam do pociągu. Spojrzałam na przemoczony bilet. Na szczęście było widać wszystko co było ważne. Weszłam do swojego przedziału. Był pusty. Wzięłam walizkę i z trudem ułożyłam ją na wiszącej "półce" na bagaże. Usiadłam przy oknie,włożyłam słuchawki i patrzyłam na coraz szybciej poruszający się widok. Wtedy wszedł konduktor i skontrolował bilet. Był zniesmaczony,bo bilet nadal był wilgotny. Ale przeszedł. Wiedziałam,że przedemną jeszcze 2 godziny drogi. Założyłam nogę na nogę i oglądałam widoki.
***********Po trzech godzinach************
W końcu usłyszałam komunikat informujący o tym na jakiej stacji się znajdujemy. Zciągnęłam walizkę i wysiadłam z pociągu. Rozejrzałam się dookoła. Ładna okolica. Włączyłam GPS w komórce i zaczęłam szukać akademii. Szłam jakieś 15 minut aż w końcu doszłam na miejsce. Gmach akademii wydawał się być potężny. Weszłam do środka i szukałam biura dyrektorki. Gdy je znalazłam postawiłam walizkę obok i zapukałam
-Prosze-odezwał się kobiecy głos. Weszłam niepewnym krokiem.
-Dzień dobry. Nazywam się Arianne Wellington. Jakiś czas temu złożyłam dokumenty i dostałam informację o miejscu-wyjaśniłam siadając przed biurkiem.
-Ach,tak. Pamiętam. Proszę oto klucz do pokoju i plan lekcji. Należysz do klasy V-powiedziała i podała mi przedmioty
-Dziękuję. DO widzenia-odpowiedziałam i wyszłam z biura. Nie wiedziałam gdzie iść. Nagle zobaczyłam jakiegoś chłopaka. Podbiegłam do niego
-Cześć. Uczysz się w tej szkole?-zapytałam
-Tak-uciął krótko
-A wiesz może gdzie tu są pokoje?-zapytałam
Nathaniel?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz