Get your dropdown menu: profilki

piątek, 6 czerwca 2014

Od Chloe

Nareszcie w nowej szkole! Jak bosko! Szłam w podskokach z uśmiechem przyklejonym do twarzy. Nie chodzi o to że był nieszczery, po prostu bardzo się cieszyłam. Idąc wśród ogromnych olbrzymów, patrzących na mnie z góry ( byli po prostu normalnego wzrostu), zauważyłam dorosłego.
-Hejka.- powiedziałam. Nigdy nie zwracam się do dorosłych jak do lepszych ; przecież to normalni ludzie. Nie będę ich postarzała i dołowała. I tak zawsze mają ,,ogromne" problemy...- Wiesz gdzie jest ktoś kto powie mi gdzie mam pokój?
-O! Nareszcie ktoś kto nie używa dziwnych słów! Jasno i prosto.- kobieta uśmiechnęła się do mnie i podała klucze.- Ty jesteś Chloe Saymore? Proszę, to twoje klucze. Numerek jest na tej karteczce. - Dała mi kartkę z elegancko wpisanymi cyframi.
-Spoko, dzięki.- powiedziałam i odwróciłam się by odejść.
Jak zawsze szłam z wysoko podniesioną głową : przecież musiałam coś widzieć. Mimo to że starałam się iść na palcach musiałam w kogoś walnąć. Dokładniej : w klatę.
-Co ty robisz? Weź zacznij patrzeć na niższych!- zbulwersowałam się.- Masz jakiś problem? Co się tak patrzysz? A, i tak w ogóle jestem Chlo. Żelka?
Chłopak spojrzał na mnie dziwnie. Nic sobie z tego nie robiłam, jestem przyzwyczajona. Szybko wyjęłam paczkę z żelkami. Włożyłam sobie parę do buzi.
-Dzięki.- powiedział chłopak i wziął żelka.- Jestem Wade. Nie zabłądziłaś? Podstawówka jest niedaleko.
-Zamknij się! - krzyknęłam. Oczywiście dzięki moim mocom brzmiałam jakbym mówiła przez mikrofon.- A ty co? Olbrzym, stopa rozmiar 50, dwa metry wzrostu? Masz coś do mnie?- po skończonej przemowie uśmiechnęłam się słodko. - A i tak w ogóle, fajne włosy.

Wade? Podobno Wade ma duże ego, żadna obraza nie przejdzie niezauważona...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz