- Z V mówisz? No nie wiem... Zamierzałem w ogóle jutro na lekcje nie iść.
- Do też chodzi do V? - ucieszyła się, ale po chwili opanowała.
- No jakoś tak wypadło, dziękują moim rodzicom, jeśli kiedyś się znajdą... Do jutra. A zresztą... Masz czas wieczorem?
- A co?
- Pokazałbym Ci parę fajnych miejsc, jestem tu na tyle długo, żeby znać parę sekretów.
(Arainne?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz